Ładowanie
Recenzje

AKTUALIZACJA #1 – Mi Band 2 – czy tania opaska może być dobra?

Analizując pytanie postawione w temacie, powinienem był może zapytać “czy dobra opaska może być tania”? W sumie, jakby nie zapytać, w obu przypadkach odpowiedź brzmi “tak”. Mi Band 2 to dobre urządzenie.

Xiaomi, dzięki pozytywnemu odbiorowi Mi Banda pierwszej generacji, bardzo dobrze radzi sobie na rynku opasek fitnessowych. Po udanym Mi Bandzie i Mi Bandzie 1S nadszedł czas na Mi Banda 2, którego mam przyjemność używać od trzech miesięcy.

Opaska Mi Band 2 swoją oficjalną premierę miała 7 czerwca 2016 roku, więc od tego czasu, sporo już wody w Wiśle upłynęło. Nie mniej jednak, dziś też jest warta zainteresowania. Zwłaszcza w obliczu tego, że jakiś czas temu, Xiaomi zaprezentowało nam “udoskonaloną” wersję tej opaski, Mi Band HRX, która różni się od pierwowzoru, pobawieniem pulsometru.

Zapraszam do recenzji opaski Mi Band 2.

Opakowanie i zawartość


Tutaj trzeba zwrócić uwagę na pewien szczegół. Opaska może do Ciebie przyjść w innym kolorze opakowania, aniżeli było to u mnie. W moim przypadku, pudełko było białe, ale przeglądając Internet można natknąć się na drugą wersję kolorystyczną, o kolorze typowego kartonu.

Oba zestawy różnią się tylko i wyłącznie kolorem opakowania. Zawartość w obu pudełkach jest taka sama.

No właśnie – zawartość, co konkretnie?

Otwierając opakowanie, w małej szufladce ujrzymy pastylkę MiBanda 2, gumowy pasek do zaczepienia na rękę, krótki kabelek do ładowania z nietypowym złączem i papierologię. Nic co wywołałoby opad szczęki.

Specyfikacja


Specyfikacja Mi Band 2 wygląda następująco:

  • ekran OLED, 0.42 cala
  • Bluetooth 4.2 BLE
  • temperaturowy zakres gwarancji poprawnego działania 0°C – 45°C
  • pulsometr
  • bateria 70mAh
  • odporność na kurz i wodę IP67
  • waga 7g

Czy czymś się wyróżnia? Nie sądzę. Ot, domyślne wyposażenie, każdego szanującego się smartbanda.

Wygląd


Estetyczność Mi Banda 2 to subiektywna opinia. Osobiście dałbym mu 6/10 ze względu na znaczną grubość, która w najszerszym punkcie wynosi, aż 2.1 cm. Średnio na jeża podoba mi się wykonanie samego paska. Domyślnie jest on wykonany z gumy. Materiał ten jest bardzo podatny na zbieranie różnego rodzaju brudu i bardzo szybko łapie obce zapachy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by dokupić pasek skórzany lub srebrną bransoletę.

Mam zastrzeżenia do trwałości dziurek na zaczep, a także samej obręczy na tymże zaczepie. Po trzech miesiącach na jednym i na drugim widać oznaki upływu czasu. Dziurka się wyrobiła, nieznacznie zwiększając swoją powierzchnię, a obręcz na zapięciu z jednej strony zaczęła się wycierać, ujawniając kolor, który był tam przed malowaniem.

Niemniej jednak nie wstydzę się go nosić, a to najważniejsze.

Ekran OLED


Ekran OLED na papierze wygląda obiecująco, jednak w praktyce jest znacznie gorzej. Potrafię wybaczyć wyraźnie widoczne piksele, ale nie potrafię zrozumieć jak taka technologia może prowadzić do widocznych prześwitów na krawędziach tego malutkiego ekranu, gdy patrzymy na niego pod znacznym kątem. Defekt ten, świetnie widać tutaj:

Niestety dzieje się tak z każdej strony.

Drugą wadą tego wyświetlacza jest jego zbyt mocna jasność. Może przydaje się w dzień, ale w nocy, gdy włączona jest opcja podświetlenia opaski poprzez ruch nadgarstka, smartband potrafi wypalić oczy i skutecznie wybudzić z błogiego snu, a przecież nie oto tutaj chodzi. Miło byłoby, gdyby w następnej generacji tego urządzenia, Xiaomi zainstalowało czujnik oświetlenia. Nie dość, że byłoby to praktyczniejsze, to pomogłoby również w oszczędzaniu baterii.

Praktyczność i wygoda


Z praktycznością i wygodą bywa różnie. Opaska jest bardzo lekka i nie czuć, że mamy na ręce zbędny balast. Waga smartbanda nie budzi wątpliwości i zasługuje na pochwałę. Mi Banda 2 muszę nosić na trzeciej dziurce, licząc od pastylki.  Dlaczego tak jest?

Powodem jest niedziałanie pulsometru, jeśli zapniemy go za luźno. I tutaj mam mały problem, ponieważ ciągłe zapięcie na trzeciej dziurce ma swoją wadę. Jeśli Mi Band 2 towarzyszy mi przez kilka dni non stop z przerwą na szybki prysznic czy kąpiel, niestety na mojej skórze pojawią się czerwone odciski od pastylki i niezidentyfikowane plamki. Chcąc nie chcąc mam przykry wybór. Czy nosić opaskę tak by pulsometr dział, kosztem plamek i odcisków, czy troszkę zluźnić zaczep i pozbawić się w ten sposób pulsometru?

Funkcjonalność


I tutaj przechodzimy do najlepszej części opaski Mi Band 2. Co ona potrafi?

Mi Fit

W wielkim skrócie: naprawdę wiele. Z racji, że została wyświetlona w wyświetlacz, sama z siebie bezpośrednio pokazuje godzinę, przebyte kroki, przebyty dystans w metrach lub kilometrach, spalone kalorie, wynik mierzenia pulsu, stan baterii i opcjonalnie ikonkę przychodzących połączeń i wiadomości. Wszystkie te funkcje związane są z wyświetlaczem i oficjalną aplikacją opaski Mi Fit.

Aplikacja Mi Fit potrafi jednak trochę więcej. Dzięki niej możemy ustawić jedną z najlepszych funkcji tej opaski, czyli cichy budzik sygnalizowany tylko i wyłącznie wibracjami opaski, uwielbiam tę opcję! Dzięki niej nie obudzimy nikogo więcej poza osobą, którą obudzić trzeba.

Mi Fit jest również dość często aktualizowana i z każdą kolejną aktualizacją zespół aplikacji doszlifowuje swój program. Ostatnio pojawiły się m.in. opcje połączenia opaski z kontem na Facebooku (jeśli ktoś nie może sprawować opaski z kontem na FB, będąc wcześniej zalogowanym na koncie Xiaomi trzeba kliknąć rozłącz parę, by można było dodać opaskę do tworu Zuckerberga), czy dodany został mały znaczek m, lub km przy przebytym dystansie. Małe zmiany, ale cieszą. I moja mała rada, sugeruję ściągać tę aplikację z APKMirror, ponieważ tam zawsze, nowe aktualizacje pojawią się znacznie szybciej niż w Google Play, a do tego, jest to źródło stosunkowo bezpieczne.

Co do pulsometru, to jest. I tyle. Jego pomiary należy traktować z dużym przymrużeniem oka. 😉  Nie zmierzymy swojego pulsu, gdy jesteśmy w szybkim ruchu i wtedy (jak już o tym wspomniałem), gdy opaska jest zapięta za luźno.

Dodatkowo dzięki czujnikowi pulsu, aplikacja Mi Fit w orientacyjny sposób potrafi zapisywać poszczególne fazy snu i rano wyświetlać piękny wykres. Jednak tak samo jak pulsometr, wykresy te również trzeba brać z przymrużeniem oka.

Mając tę opaskę, możemy wycisnąć z niej jeszcze więcej, ale musimy zapłacić kilkanaście złotych za dodatkową aplikację.

Dodatkowe aplikacje

Osobiście polecam Tools & Mi Band, ale zdaję sobie sprawę, że w aplikacji tego typu w Sklepie Play jest dość dużo. Sam używam wyżej wymienionej i serdecznie ją polecam.

Mi Fit i Tools & Mi Band świetnie się dopełniają. Pierwsza z nich odpowiada za funkcje wymienione wyżej, a druga pomaga mi, wyświetlić powiadomienia z aplikacji czy pokazywać nazwy bądź grupy kontaktów, jak np. Pozostałe.

Nie jest to doskonała aplikacja, bo chociażby zasób ikon zgodnych z ikonami programów jest bardzo ubogi. Mamy dostęp do kilku ikonek popularnych programów, reszta to jakieś chińskie firmy, których nikt z Polski, nigdy nie będzie miał przyjemności zainstalować.

Bateria


Ogniowo zainstalowane w Mi Bandzie 2 ma pojemność 70mAh. Jak się sprawdza?

Na początku, kilka dni po zakupie, bateria trzymała tragicznie. Potrafiła się rozładować w ciągu niecałych dwóch dni. Uważam, że spowodowane to było zbyt dużym eksploatowaniem opaski przez pierwszy okres od zakupu. Szukałem nowych funkcji, a pulsometru używałem na potęgę, by sprawdzić jak poradzi sobie w różnych warunkach. Potem nadszedł czas na dwukrotne wylądowanie mojego prywatnego telefonu w serwisie. Gdy już wrócił, siłą rzeczy opaska wskazywała ponad 20 dni na jednym ładowaniu. Wymiar trochę zawyżony, ale pokrywał się z tym co deklaruje producent. Tylko sęk w tym, że przez ten czas opaska leżała na biurku, a ja przerzuciłem się na zwykły zegarek.

Ogólnie Mi Band 2 ma dni, gdy trzyma krótko. Jest to przeważnie czas, gdy cały czas wibruje o nadchodzących powiadomieniach. Pisząc “krótko”, mam na myśli jakieś 5-7 dni.

Ale średni czas trzymania na baterii, w przypadku tej opaski to około 2-3 tygodni. Oczywiście pomijając pierwszą zabawę z tym smartbandem, ale także czas, gdy leży nieużywana. Obecnie wskaźnik wskazuje 81% przy odłączeniu od gniazdka 4 dni temu. Nie ma tragedii.

Podsumowanie


Udzielając odpowiedzi na pytanie zawarte w temacie. Tak, tania opaska zdecydowanie może być dobra. Mi Band 2 idealnie wpisuje się w ten schemat.

Moim zdaniem smartband jest bardzo udaną ewolucją poprzedników. Mi Band 2 posiada wszystkie cechy, których normalnie wymaga się od opasek fitnessowych. Pozwala na szybko podejrzeć godzinę, informuje o połączeniach i wiadomościach, od biedy można sprawdzić puls, a za dodatkowe kilkanaście złotych pozwoli na jeszcze więcej.

Uważam, że warto kupić to urządzenie chociażby dla cichego budzika.  Nie jeden raz współlokatorzy będą nam wdzięczni. 😉 Zwłaszcza, że obecnie mimo dość wysokiej ceny w polskich sklepach internetowych, która kształtuje się na poziomie 100 PLN – 120 PLN, bardzo częste przeceny w chińskich sklepach zachęcają do kupna tego urządzenia. Dość powiedzieć, że praktycznie co chwilę można dostać Mi Banda 2 za około 50 złotych. Niestety w takim wypadku, czas doręczenia przesyłki z opaską wynosi 1-3 miesiąca.

Podsumowując całość, Mi Band 2 to opaska warta swojej ceny, zwłaszcza tej chińskiej.

Posiada pewne wady, które są dość uciążliwe, ale myślę, że do 100 złotych to bardzo ciekawy prezent dla siebie lub bliskich na zbliżające się święta Bożego Narodzenia.


Jeśli masz dodatkowe pytania możesz zadać je poniżej, chętnie zaspokoję Twoją ciekawość. 😉


Dziękuję za poświęcony czas.

Do przeczytania wkrótce.

AKTUALIZACJA #1

Po prawie równo 4 miesiącach pastylka nie siedzi już na swoim miejscu, ponieważ zerwała się uszczelka ją utrzymująca. Dopóki nie dojdą do mnie opaski zapasowe, które już zamówiłem w popularnym sklepie internetowym – opaski nie da się normalnie używać. Szkoda – myślałem, że gumowa opaska jest lepszej jakości. Jestem ciekaw jak będą sprawować się opaski zapasowe.

A tak wygląda ta mała awaria:

Przekątna ekranu Twojego smartfona wynosi:

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Inne wpisy:
Polecane