Ładowanie
Recenzje

Mini recenzja powerbanka TP-LINK TL-PB10400

Dziś przychodzę do Was z krótką i zwięzłą recenzją powerbanka od TP-Linka o pojemności 10 400mAh (model TL-PB10400). Na dzień dzisiejszy jego cena nie przekracza 120zł, co za pojemność 10k mAh jest według mnie kwotą do zaakceptowania. Ma swoje plusy i minusy, które postaram się Wam tu przedstawić.


Realna pojemność

Zacznijmy od tego co według mnie najważniejsze, jego realna pojemność. Jak dobrze wiemy mało prawdopodobne jest, jeśli producent deklaruje że mamy ogniowo o pojemności 10400mAh to będzie równo tyle. Najlepiej opisać to na przykładzie. Jestem posiadaczem Huawei P9 Lite, który jest wyposażony w ogniwo o pojemności 3000mAh. TP-Linkiem jestem w stanie naładować go około 2,5 raza. A więc stosując prostą matematykę wychodzi nam równo 7500mAh. Czyli nie jest źle ale mogło by być lepiej.


Wyposażenie w porty

Powerbank jest wyposażony w 3 porty USB – jedno gniazdo 1A, drugie 2A oraz trzeci port do ładowania przenośnej ładowarki. Mamy także do dyspozycji 4 diody, sygnalizujące poziom naładowania power banku. Ciekawym, wydającym się bezsensownym “ficzerem” może wydawać się kolejna ale już większa dioda, która działa jako latarka. Włączamy nią po dłuższym przytrzymaniu przycisku, którym również sprawdzamy poziom naładowania ogniwa. Jest szczególnie przydatna, gdy w nocy nie możemy trafić kablem w port micro USB telefonu 🙂


Do urządzenia od TP-Link, w zestawie dostajemy oprócz samego powerbanka krótki kabel USB, który ma około 10-15cm oraz kilka broszurek.


Podsumowanie

Powerbank TP-Link PB10400 jest godnym polecenia urządzeniem. Pozwala na szybkie naładowanie przeciętnego urządzenia dwa razy, dzięki czemu jeśli wybieramy się w dłuższą podróż, nie musimy martwić się, że zabraknie nam energii w naszych urządzeniach. Jest uniwersalny, jak większość tego typu urządzeń. Możemy dzięki niemu naładować telefon z Androidem, iPhona, tablety, konsole i wiele, wiele innych.


Zdjęcia:

Inne wpisy:
Polecane